Syberia odkrywana na nowo

12
Lut

Syberia to trudno wyobrażalne przestrzenie, to miliony kilometrów kwadratowych tajgi, jeziora i rzeki, stepy, pustynie i tundra, a przede wszystkim bezdroża. Syberia jawi się nam jako kraina skrajności: piękna i bezwzględna przyroda, miejsce, które obecnie coraz częściej eksplorują pasjonaci ekstremalnych podróży.

Syberia, nam Polakom, kojarzy się z trudną i przerażającą historią, gdy 10 lutego 1940 roku dokonano pierwszej masowej  deportacji naszych obywateli na odległe tereny Związku Radzieckiego, celem eksterminacji elit oraz ogółu świadomej narodowo polskiej ludności. Deportacje miały rozbić społeczną strukturę, dostarczając jednocześnie totalitarnemu sowieckiemu imperium siłę roboczą. Liczba wszystkich ofiar wśród obywateli polskich, którzy w latach 1939-1941 znaleźli się pod sowiecką okupacją, do dziś nie jest w pełni znana.

O tej nieludzkiej ziemi mówił w swoim wystąpieniu dr Roman Kozłowski- adiunkt Działu Historii Lotnictwa i Wojskowości MSP. Podczas spotkania uczciliśmy również polskich lotników, którzy doświadczyli gehenny Sybiru, w tym zmarłego w styczniu br. Henryka Skirgajło- członka dęblińskiego oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP, Prezesa Związku Sybiraków w Puławach.

Inne doświadczenie Syberii zaprezentował nam nasz gość- Romuald Koperski – podróżnik, dziennikarz, autor wielu książek, przewodnik po Syberii, pionier wypraw samochodowych, pilot samolotowy I klasy. Jego ponad 20-letnie odkrywanie syberyjskich krain  i ekstremalna podróż rosyjskimi bezdrożami, to doświadczanie Syberii na nowo: niesamowite spotkania z koczowniczymi plemionami, z przepiękną i niespotykaną nigdzie indziej przyrodą – niezmiennością od stuleci. To również pokonywanie własnych słabości i mierzenie się z ludzką wytrzymałością: latem i zimą, na wodzie, na lądzie i w powietrzu.

Syberia z lotu ptaka będzie kolejnym doświadczaniem Romualda Koperskiego tej bezkresnej ziemi. W maju tego roku planuje bowiem kolejną swoją wyprawę. Tym razem śladem pilota Bolesława Orlińskiego, który wraz z mechanikiem Leonardem Kubiakiem w 1926 roku dokonał na ówczesne czasy niesamowitego wyczynu, przelotu samolotem „Breguet” z Warszawy do Tokio i z powrotem. Wyprawa przez rozległe, pozbawione infrastruktury lotniczej rejony Syberii nie należała wtedy do łatwych. Śmiałkowie, po niespełna miesiącu, na metę dotarli z obciętym skrzydłem i niemal zatartym silnikiem. Po 93 latach, podróżnicy chcą wyruszyć tą samą trasą- tym razem jednak samolotem Antonov An-2.  Przed załogą stoi więc niezwykłe wyzwanie, tym bardziej, że zaplanowany lot – podobnie jak w przypadku Orlińskiego- odbędzie w warunkach VFR, co oznacza, że załoga lecąc na niewielkiej wysokości nawigowała będzie na podstawie mapy z widocznością ziemi. Z pewnością o efektach tej wyprawy niedługo usłyszymy….

Wykład został wzbogacony o mini recital Romualda Koperskiego na pianinie – jest on również muzykiem i rekordzistą Guinnessa w długości gry na fortepianie bez przerwy (103 godziny i 8 sekund).