Pamiątki po kpt. pil. Eugeniuszu Horbaczewskim trafiły do naszego muzeum

23
Cze

W dn. 23.06.2015 r. odbyła się w naszym muzeum, uroczystość niecodzienna. Zostaliśmy obdarowani pamiątkami po wspaniałym polskim pilocie – dowódcy z Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, kpt. pil. Eugeniuszu Horbaczewskim.

Ofiarodawcami była dyrekcja oraz młodzież IV Liceum Ogólnokształcącego noszącego imię tego bohatera, asa polskiego lotnictwa. Dr Andrzej Szmania z-ca dyrektora muzeum odebrał zbiór z rąk ppłk. pil. dr. Stefana Bulandy – dyrektora liceum.

Liceum pospolicie zwane Lotnikiem (Liceum Lotnicze w Zielonej Górze funkcjonowało od września 1979 do 1989 roku, jako filia Liceum Lotniczego w Dęblinie – obecnie Ogólnokształcące Liceum Lotnicze) pozyskało pamiątki od rodziny Horbaczewskiego, dzięki staraniom śp. gen. bryg. pil. Stanisława Skalskiego. Z inicjatywy dyrektora szkoły zapadła decyzja o przekazaniu tego unikatowego zbioru do naszej placówki. W jego skład wchodzi ponad 200 różnego rodzaju pamiątek, od dokumentów przez rzeczy osobiste, aż po listy miłosne…

Cały ten materiał zostanie pieczołowicie opracowany, zabezpieczony, a wkrótce udostępniony badaczom historii. Zapewniamy, że wszystkie pamiątki, które do nas trafiają znajdą godne miejsce w naszych zbiorach.

Serdecznie dziękujemy ofiarodawcom i przypominamy, że to właśnie dzięki takim gestom pamięć o naszych bohaterach będzie przechowywana dla młodych pokoleń, a cenne pamiątki nie przepadną.

DSC_0125 DSC_0103 DSC_0105

Eugeniusz Horbaczewski urodził się 28 września 1917 r. w Kijowie. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę jego rodzice przeprowadzili się do Brześcia nad Bugiem. Tam też młody Eugeniusz ukończył szkołę powszechną i Gimnazjum im. R. Traugutta. W okresie gimnazjalnym zdobył kwalifikacje pilota szybowcowego kat. „A” i ,,B” w lokalnej szkole LO PP, a latem1935 r. w Bezmiechowej kategorię ,,C”. Zainteresowanie lotnictwem skłoniło go, po maturze, do wstąpienia do Szkoły Podchorążych Lotnictwa. Przed podjęciem nauki w Dęblinie odbył obowiązkowy kurs unitarny w Słonimiu. W pierwszych dniach II wojny światowej został awansowany na podporucznika.

W kampanii wrześniowej 1939 r. został przydzielony do grupy podchorążych transportujących samoloty PZL P.7 z Ułęża. Po 17 września przeleciał di Rumunii. Przez Jugosławię i Grecję przedostał się do Francji i przeszkalał się w bazie Bordeaux – Merignac. W czerwcu 1940 r. dotarł do Wielkiej Brytanii. Przeszedł przeszkolenie, jako pilot, po czym odbył praktykę w 2BGS, przeformowaną na 2AOS RAF. W lipcu w 18 OTU odbył przeszkolenie bojowe, jako bombowy, ale po kilku dniach został przeniesiony na szkolenie myśliwskie do 58 OTU. Pod koniec sierpnia 1941 r. dostał przydział do 303 Dywizjonu Myśliwskiego.

We wrześniu 1942 r. przeszedł do 302 Dywizjonu Myśliwskiego. W grudniu 1942 roku został instruktorem w 58 OTU. W 1943 r. zgłosił się do ,,Cyrku Skalskiego”, w którym, od połowy marca walczył w Afryce Północnej. Na własną prośbę pozostał na śródziemnomorskim teatrze wojennym. Początkowo latał w 601 Dywizjonie Myśliwskim RAF a od lipca 1943 r. dowodził eskadrą w 43 Dywizjonie RAF. W sierpniu 1943 r. objął dowództwo 43 Dywizjonu, jako trzeci (i ostatni) Polak – dowódca dywizjonu RAF. W październiku 1943 r. powrócił do Wielkiej Brytanii. W lutym 1944 r. Został dowódcą 315 Dywizjonu Myśliwskiego Dęblińskiego.

,,Dębliniacy” latali wówczas na spitfirach Mk. IX, a 26 marca 1944r. otrzymali Mustangi Mk. III.

Latem 1944 r. głównym zadaniem 315. Dywizjonu było polowanie na latające bomby V-1. Horbaczewski również często latał na patrole ,,anti – diver” i dwukrotnie samodzielnie zestrzelił latającą bombę oraz dwukrotnie wraz z innym pilotem. Ostatni lot bojowy Horbaczewski wykonał 18 sierpnia 1944 r. – tego dnia jedenastu pilotów z 315. Dywizjonu Dęblińskiego dowodzonych przez Horbaczewskiego odniosło największą liczbę zwycięstw powietrznych, pojedynczego dywizjonu polskiego w okresie II wojny światowej: zestrzelono 16 samolotów niemieckich na pewno, jeden prawdopodobnie i trzy uszkodzono. Bitwa powietrzna w rejonie Beauvals (Francja) rozegrała się między dwunastoma polskimi ,,Mustangami” i sześćdziesięcioma FW 190. W walce tej dowódca odniósł trzy zwycięstwa powietrzne, na lotnisko macierzyste powrócili wszyscy oprócz dowódcy.

Dopiero trzy lata po fakcie niedaleko miejscowości Valennes odnaleziono wbitego głęboko w ziemię Mustanga Mk. III z ciałem pilota. Na podstawie osobistych przedmiotów zidentyfikowano go, jako kpt. Eugeniusza Horbaczewskiego poległego 18 sierpnia 1944 r. Ciało ekshumowano komisyjnie 3 marca 1947 r. i przeniesiono na cmentarz w Creil.

W okresie od października 1941 r. do sierpnia 1944r., wg. Listy Bajana Horbaczewski zestrzelił 16 samolotów na pewno i prawdopodobnie 1 uszkodził. Ponadto zestrzelił 4 pociski latające V-1. W czasie II wojny światowej Eugeniusz Horbaczewski odznaczony został:

– Złotym Krzyżem Virtuti Militari (nr. 61),

– Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari (nr.9478),

– czterokrotnie Krzyżem Walecznych oraz brytyjskimi Distinguished Service Order i dwukrotnie Distinguished Flying Cross.

Pośmiertnie awansowany do stopnia majora.

Eugeniusz Horbaczewski, dowódca 315. Dywizjonu Dęblińskiego, zwany przez kolegów popularnie ,,Dziubkiem”, należał do najwybitniejszych pilotów i dowódców lotnictwa myśliwskiego Polskich Sił Powietrznych w II wojnie światowej. W roku 2005 uhonorowany został tablicą w Alei Gwiazd Lotnictwa Polskiego w Dęblinie.

Eugeniusz Horbaczewski

Decyzją Nr 280/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 25 lipca 2011 r. w sprawie przejęcia dziedzictwa tradycji, nadania imienia patrona oraz ustanowienia dorocznego Święta 41 Bazy Lotnictwa Szkolnego (Dziennik Urzędowy MON Nr 16 z 9 września 2011 r., poz. 222) nadano 41. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie imię mjr.pil. Eugeniusza Horbaczewskiego.

 

http://www.41blotsz.wp.mil.pl/pl/20.html